tyłość, alergie, nowotwory, depresja… do niechlubnego grona chorób cywilizacyjnych, czyli schorzeń związanych z szybkim rozwojem współczesnego społeczeństwa, coraz częściej zaliczamy także krótkowzroczność. Co zrobić, aby uchronić przed nią nasze pociechy oraz jak postępować, gdy wada zostanie już wykryta?

Młode pokolenia zagrożone

Dzisiaj patrzymy na świat inaczej. Wiele osób spędza średnio od 8 do 10 godzin dziennie patrząc na ekrany urządzeń cyfrowych lub wykonując pracę w bliży. Może to powodować cyfrowe zmęczenie wzroku, którego objawy to podrażnienie oczu, nieostre widzenie i bóle głowy, odczuwalne nawet już po dwóch godzinach. Przenoszenie wzroku pomiędzy kilkoma urządzeniami, może spotęgować objawy, ponieważ oczy nie mają wówczas nawet chwili odpoczynku.

Liczba osób krótkowzrocznych wzrasta

Skąd ten nagły wzrost liczby młodych osób z krótkowzrocznością? Ma to związek przede wszystkim z trybem naszego życia. Od początku oko ludzkie biologicznie przystosowane jest głównie do patrzenia w dal a skupianie wzroku na przedmiotach bliżej położonych było sprawą drugorzędną. Tymczasem współczesna digitalizacja świata oraz związane z tym coraz wcześniejsze zapoznawanie dzieci ze sprzętem elektronicznym sprawiły, że oko od najmłodszych lat wykonywać musi długotrwałą pracę wzrokową z bliska. Może się to wiązać z nadmiernym wzrostem długości osiowej gałki ocznej, wywołującym właśnie krótkowzroczność.

Geny a przyzwyczajenie

Krótkowzroczność to wada, polegająca na nieostrym widzeniu z dużych odległości oraz wyraźniejszym widzeniu z bliska (w zależności od wielkości wady). Spowodowane jest to ogniskowaniem promieni świetlnych przed siatkówką, fakt ten natomiast wynika z nieprawidłowego kształtu gałki ocznej, która jest wydłużona. W pewnych przypadkach krótkowzroczność może mieć podłoże genetyczne – jeśli rodzice są krótkowidzami, ryzyko, że dziecko również nim będzie wzrasta aż sześciokrotnie.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Rozwojowi krótkowzroczności u dzieci można jednak w dużej mierze zapobiec, a postęp istniejącej już wady skutecznie zahamować. Najważniejsza jest profilaktyka. Wadę powinno się wykryć, kiedy dziecko rozpoczyna naukę szkolną. Takie zachowania jak nadmierne pochylanie się nad zeszytem lub przysuwanie twarzy do ekranu komputera, a także łzawienie i przecieranie oczu, bóle głowy lub karku powinny być dla nas sygnałem alarmującym. W przypadku młodszych dzieci naszą uwagę powinno zwrócić mrużenie oczu podczas spoglądania w dal, znaczne przysuwanie się do telewizora w czasie oglądania bajki, a nawet kłopoty z koordynacją ruchową. Bez względu jednak na występowanie czy nasilenie tego typu objawów, wzrok pociechy należy kontrolować systematycznie, najlepiej co 6-9 miesięcy. Gałka oczna rozwija się wraz z rozwojem dziecka, dlatego kondycja jego wzroku może się dynamicznie zmieniać.

 

 

 

Higiena nauki i zabawy

Pamiętajmy też, aby organizując czas dziecka, zwracać szczególną uwagę na potrzeby jego wzroku. Nauka czy zabawa przed ekranem komputera nie powinna trwać dłużej niż 2 godziny dziennie, przy czym w jej trakcie ważne jest, aby dziecko co kilkanaście minut odwracało wzrok od ekranu i spoglądało na dalej położone obiekty – taka gimnastyka pozwoli rozluźnić mięśnie zewnątrz- i wewnątrzgałkowe i zrelaksować wzrok. Także odległość pomiędzy twarzą malca, a ekranem komputera nie powinna być mniejsza niż 40 cm. Zadbajmy również o to, aby dziecko odrabiając lekcje pracowało w odpowiednim oświetleniu. Dzieci praworęczne powinny mieć ustawioną lampkę po lewej stronie biurka, leworęczne – odwrotnie. Podstawą ogólnego rozwoju psychofizycznego dziecka jest ruch na świeżym powietrzu. Kontakt z przyrodą, aktywność, a co za tym idzie – dotlenienie wszystkich organów, ma ogromny wpływ na kondycję zdrowotną naszej pociechy. Zachęcajmy więc do odłożenia gry komputerowej na rzecz wyjścia na zewnątrz. Sami także dajmy dzieciom dobry przykład. Rodzinne wycieczki rowerowe, wspólny mecz piłki nożnej czy piknik za miastem to znakomita alternatywa dla seansu przed telewizorem i to nie tylko dla wzroku.

Dla zdrowia i komfortu dziecka

Jeśli jednak u naszego dziecka wykryto krótkowzroczność, zapewnijmy mu komfort widzenia poprzez odpowiednie okularowe soczewki korekcyjne. Dzieci to szczególna grupa odbiorców. W większości są bardzo aktywne, dlatego okulary dla nich stworzone powinny być wygodne, wytrzymałe i lekkie. Soczewki PNX Kids firmy Hoya zaprojektowane zostały właśnie z myślą o dzieciach. Są niezwykle cienkie i ultralekkie, dlatego mali odkrywcy często zapominają, że mają je na nosie. Dzieci bawią się niezwykle żywiołowo, dlatego ich okulary powinny wyróżniać się także wytrzymałością i odpornością na uszkodzenia. Soczewki PNX Kids wykonane są z ultra-trwałego materiału Trivex, który minimalizuje ryzyko uszkodzeń oka, związanych z aktywnością sportową. Dodatkowo wzrok dziecka jest bardzo wrażliwy na promieniowanie słoneczne. Maluchy, bawiące się na zewnątrz powinny mieć zapewnioną stałą ochronę przed negatywnym wpływem promieni ultrafioletowych. Przed zakupem okularów upewnijmy się więc, czy na pewno wyposażone są one w filtr UV.

Patrząc w przyszłość

Aby okulary służyły dziecku jak najdłużej, warto po ich zakupie nauczyć dziecko, jak o nie dbać. Maluch powinien dowiedzieć się, że do zdejmowania i zakładania okularów należy używać obu rąk. Jeśli szkła ulegną zabrudzeniu, należy przetrzeć je specjalnie dedykowaną ściereczką. W przypadku poważniejszych zabrudzeń do tego celu można użyć wody z odrobiną mydła. Jeśli dziecko chce ściągnąć swoje okulary, warto pouczyć je, aby położyło okulary w bezpiecznym miejscu, najlepiej w przeznaczonym do tego futerale. Pamiętajmy także, aby stale kontrolować wzrok pociechy. Regularne wizyty u okulisty oraz optometrysty pomogą na bieżąco dopasowywać wartość soczewek do aktualnej wady wzroku i w konsekwencji zapewnić maluchowi zdrowe i aktywne dzieciństwo.