ez względu na to, czy jest to ich pierwszy rok nauki, w nowym miejscu, powrót do znanych doskonale kolegów i nauczycieli, czy ostatni, w którym czekają je końcowe egzaminy. Dlatego warto postarać się, żeby na pierwszy dzwonek czekały ze spokojem, cieszyły się na spotkanie z rówieśnikami i pozytywnie myślały o nadchodzących wyzwaniach. W jaki sposób osiągnąć taki efekt?

Podczas wakacji nie zadręczać dziecka przypominaniem, że powinno się uczyć: powtarzać matematykę czy wkuwać historię

Wieczne przypominanie o szkolnych zaległościach jest zwyczajnie nieskuteczne. Jeśli nawet dziecko ma jakiś poprawkowy egzamin przeniesiony na jesień lub musi nadrobić jakąś część materiału, należy już na początku wakacji ustalić z nim ile czasu potrzebuje na to i zaplanować jakieś ścisłe terminy przeznaczone na naukę. Nie można mu zmarnować całych wakacji! W każdej innej sytuacji rodzic, który ma zapędy dydaktyczne, powinien edukować wyłącznie „przy okazji”, np.: „właśnie przejeżdżamy przez Toruń, wiesz jaka rzeka przepływa przez to miasto?”

Wakacje to świetny czas, aby dziecko z większym dystansem spojrzało na szkolne problemy, np. konflikty z rówieśnikami, nauczycielami itp.

Bez ekscytacji i niezbyt często, ale w sprzyjających okolicznościach można pomóc dziecku zmierzyć się ze szkolnymi „demonami” – opracować strategię zachowania wobec tych wrogich osób i trudnych sytuacji.

Rodzice nie powinni ulegać schematowi myślenia o szkole jako miejscu udręki i nie powtarzać, że zbliża się apokalipsa w postaci rozpoczęcia roku szkolnego

Rodzice często swoje niezadowolenie z pracy zawodowej i z powrotu do obowiązków nakładają na niezadowolenie dzieci – wówczas powrót z wakacji jawi się jako tragedia. To też w pewien sposób modeluje przyszłe zachowania dziecka, które w dorosłym już życiu zwykłe obowiązki będzie odbierało jako uciemiężenie. To w ogóle szerszy problem: zinfantylizowani przez mass media dorośli ludzie, często nie uważają, że praca jest dobrem. Więc koniec wakacji i powrót do szkoły to też dobry czas na własną refleksję rodziców, czy są naprawdę dorośli i jakie wartości przekazują dzieciom.

Cieszyć się wspólnie z dzieckiem z przygotowania wyprawki szkolnej

Nie tylko pierwszoklasiści lubią kupować zeszyty, piórniki itp. Jeśli nawet nasze nastoletnie dziecko robi to przez Internet warto zainteresować się jego zakupami. To świetna okazja do zacieśniania więzów.

Rozmawiać o obowiązkach szkolnych w tonie radosnym, bez martyrologii i fałszywego współczucia

Zastanówmy się, czy edukację szkolną przedstawiamy w szerszej perspektywie – jako etap w realizacji życiowego celu. Warto rozmawiać z dziećmi o planowaniu, realizacji zamierzeń, itp.

Koniec wakacji to czas sprzyjający rozmowom o zagrożeniach i trudnych sprawach

od rozmowy o przemocy rówieśniczej, uzależnieniach, cyberprzemocy, przemocy seksualnej, itp. rodzic powinien się dobrze przygotować i poprowadzić ją w tonie zrozumienia, bez straszenia i pogróżek.

Warto też pod koniec tegorocznych wakacji zacząć planować następne!

Przecież te, zapewne spędziliście wspaniale! Wspólne marzenia, oczekiwania, mają dużą moc sprawczą i jednoczącą wokół wspólnego celu. To jaki będzie rozpoczynający się rok szkolny, zależy nie tylko od uczniów ale także od nas – dorosłych.