Anna Szczypczyńska: autorka bloga Panna Anna Biega i mama małej Nelki.

 

ak jest Pani metoda na powrót do aktywności fizycznej po urodzeniu dziecka?

Po urodzeniu dziecka musimy pamiętać, że oprócz pięknej sylwetki, najważniejsze jest nasze zdrowie. Wiele osób chce jak najszybciej wrócić do formy sprzed ciąży, ale trzeba pamiętać, że nasze ciało i w ciąży i w trakcie porodu wykonało ogromną pracę i potrzebuje odpoczynku. Ja po ciąży starałam się wrócić do aktywności fizycznej stopniowo, ale jeszcze przed rozpoczęciem treningów skonsultowałam się z trzema lekarzami i dopiero, kiedy od nich dostałam zielone światło wróciłam do treningów. Na początku wykonywałam spokojne ćwiczenia, na pewno nie było to od razu bieganie. Trzeba pamiętać, że ciało w ciąży ulega wielu deformacją i aby przywrócić je do dobrej formy trzeba skupić się nie tylko na treningu, który pozwoli nam pozbyć się nadmiaru kilogramów, ale także warto pomyśleć o treningu korekcyjnym, który poprawi naszą sylwetkę.

Jak przy małym dziecku znaleźć czas na sport i treningi? Czy może wykonywanie ćwiczeń z dzieckiem jest tu dobrym rozwiązaniem.

Najlepszą metodą na ćwiczenia przy małym dziecku są spacery. Jeśli codziennie będziemy w szybkim tempie spacerować z wózkiem na pewno nabierzemy kondycji i wzmocnimy nasze ciało. Niektóre mamy, których dzieci robią sobie dłuższe drzemki w ciągu dnia, mogą w tym czasie poćwiczyć. Jeśli nasza pociecha nie śpi w dzień zawsze możemy poprosić partnera o wsparcie i pomoc, przekazać mu wieczorną opiekę nad dzieckiem i wykorzystać wolne pół godziny właśnie na trening. Czas przeznaczony na aktywność fizyczną to dla młodej mamy także czas na odpoczynek, kiedy wreszcie może chociaż przez chwilę pomyśleć o sobie i zrobić coś tylko dla siebie. To bardzo ważne, aby w tym okresie, kiedy najważniejsze jest dla nas nasze nowo narodzone dziecko, nie zapomnieć także o sobie.

A jak spędzacie wolny czas? Staracie się zachęcić Waszą córkę do aktywności fizycznej?

Staramy się spędzać wolny czas na świeżym powietrzu. Jedziemy na piknik, idziemy na spacer, ale czasem też siedzimy w domu. Ze względu na to, że mieszkamy w górach możemy spędzać wolny czas aktywnie na wiele różnych sposobów. Staramy się zaszczepić w naszym dziecku miłość do aktywności fizycznej, mamy nadzieję, że nasza córka w przyszłości będzie brała z nas przykład i zamiast siedzieć w weekend przed telewizorem będzie wolała pójść na rower czy spacer z przyjaciółmi.

Panna Anna Biega: W domu nie stosujemy specjalnej, restrykcyjnej diety, ale staramy się jeść przede wszystkim zdrowo.

 

W dbaniu o zdrowie i sylwetkę ważny jest nie tylko sport, ale także odpowiednia dieta. Czy stosuje Pani jakąś specjalną dietę?

W domu nie stosujemy specjalnej, restrykcyjnej diety, ale staramy się jeść przede wszystkim zdrowo. Nie pojawia się u nas przetworzona żywność, kolorowe soki, a wszystkie potrawy przygotowujemy samodzielnie. Rzadko jemy nabiał, a jeśli już po niego sięgamy wybieramy ten ze znanego nam źródła, od lokalnych dostawców. Ja staram się także unikać pszenicy, ale nie narzucam sobie w tej kwesti jakiegoś strasznego rygoru – jeśli jestem w gościach i częstują nas ciastem z białej mąki nie wybrzydzam. Za to w domu staram się sięgać po zamienniki mąki pszennej, używam mąki kokosowej, kasztanowej.

Wspomniałam Pani, że nie jecie przetworzonej żywności, a co z napojami? Czy pijecie tylko wodę? Czy także uczycie swoje dziecko picia wody?

U nas w domu głównie pije się wodę i nasza córka też od małego była uczona picia wody. W naszej kuchni nie pojawiają się soki, wody smakowe czy inne kolorowe napoje. Soki i izotoniki przygotowujemy samodzielnie ze świeżych i sprawdzonych produktów. Nasza córka nauczyła się pić wodę od nas i teraz nie ma z tym żadnych problemów.