Malwina Bakalarz – autorka najpoczytniejszego bloga parentingowego w Polsce Bakusiowo.pl


zy projektując pokój dziecięcy powinniśmy kierować się obowiązującymi trendami?

Absolutnie nie. Trendy przemijają. Nie ma co ślepo sugerować się tym, co aktualnie zalewa Instagramowe i Pinterestowe tablice. Owszem, warto pooglądać różne fotografie, poczytać, zainspirować się… ale tym co nam się naprawdę podoba, a nie tym, co jest aktualnie „trendy". Ja na przykład nie pałam wielkimi uczuciami do aktualnej mody na ascetyczne, biało-czarne pokoiki z obrazkami przyklejonymi do ścian taśmą, zamiast powieszonymi w ramkach, albo z czarnymi, metalowymi łóżkami, które bardziej przypominają mi więzienne prycze, niż przyjazne dziecku mebelki. Rozumiem, że nasze umysły zmęczone burzą kolorów i komunikatów, szukają jakiejś formy ascetyzmu i odpoczynku, ale jak dla mnie, moda na smutne, dziecięce pokoiki zabrnęła zbyt daleko.

Jakie zabezpieczone powinny być sprzęty gospodarstwa domowego, aby nie sprawiały zagrożenia dla dzieci?

Ten temat przerabialiśmy 2 lata temu, kiedy przeprowadzaliśmy się z 2 letnim synkiem, do piętrowego domu. Musieliśmy zabezpieczyć kominek i przed otworzeniem i przed uderzeniem w kamienne rogi obudowy. Zaopatrzyliśmy się w bramki na szczycie i na dole schodów. Umieściliśmy w każdym gniazdku elektrycznym, do którego Mati miał dostęp, plastikowe zaślepki. Sprzęty typu blender, tarka do warzyw, czy noże, umieściliśmy w najwyższych partiach szafek i szuflad kuchennych, tak, żeby Mati nie mógł do nich dosięgnąć. Jeśli nie mamy możliwości umieszczenia wszystkich niebezpiecznych sprzętów poza zasięgiem dziecka, możemy użyć blokad do szuflad i szafek, które kosztują grosze, a mogą zapobiec tragedii. Ważne jest też zastosowanie mat antypoślizgowych w łazienkach i odpowiednich zabezpieczeń łóżeczka i łóżka dziecięcego, żeby śpiący maluch nam po prostu z niego nie wypadł.

Jeśli nie mamy możliwości umieszczenia wszystkich niebezpiecznych sprzętów poza zasięgiem dziecka, możemy użyć blokad do szuflad i szafek, które kosztują grosze, a mogą zapobiec tragedii.


Jakie elementy wyposażenia domu ceni Pani najbardziej i dlaczego?

Stabilna deska do prasowania, która nie przewróci się na dziecko, nawet jeśli się jej nieopatrznie przytrzyma. Solidne, odpowiednio wymierzone meble, które nie stanowią zagrożenia dla dziecka, któremu przyjdzie np. na myśl, żeby się na nie wspinać, albo pociągnąć je na siebie. A jeśli miałabym wybrać sprzęt, który ułatwia moje życie najbardziej, to jest to niewątpliwie suszarka do ubrań, która zaoszczędziła mi już pewnie kilka lat życia :)

Meble dziecięce – które będą odpowiednie?

Najlepiej wybrać te dedykowane dla dzieci. Wtedy mamy pewność, że producent wybierze odpowiednie uchwyty bez ostrych krawędzi, zaokrągli kanty mebli, zastosuje farbę bezpieczną dla dzieci. Jeśli chodzi o design, nie polecam mebli z kolorowymi postaciami z kreskówek, wzorkami, zwierzakami. Ja w pokoju dziecięcym zastosowałam białą bazę meblową i jestem z tego rozwiązania bardzo zadowolona. Po pierwsze, posużą nam dłużej i nie będziemy musieli się martwić o bunt małego-dorosłego, przed dziecięcymi motywami w pokoju. Po drugie, dziecięce pokoje są zazwyczaj wypełnione stosami kolorowych zabawek. Taka biała baza meblowa, będzie w stanie zrównoważyć zabawkowy misz-masz i wprowadzić do pokoju trochę spokoju. Polecam też meble, które rosną z dzieckiem. My mamy takie krzesełka, stolik i biurko. Mają regulowaną wysokość, dzięki czemu nie musimy ich wymieniać po latach.

Jak dobrać dodatki do pokoju dziecięcego, aby nie stwarzały bezpośredniego zagrożenia dla dziecka?

Na pewno nie możemy sobie pozwolić na zwisające kable i odkryte gniazdka elektryczne. W sklepach są dostępne maskownice do kabli, które oprócz zapewniania bezpieczeństwa, pełnią też funkcję dekoracyjną, ponieważ takie listwy można pomalować zwykłą farbą do ściany i ukryć w ten sposób nieestetyczne kable. Polecam też użycie wyłącznie LEDowych żarówek. Nie nagrzewają się, dzięki czemu, lampka, która się przewróci, np. w stos poduszek, nie wywoła pożaru, ani nie poparzy dziecka. Zwróciłabym również uwagę na to, co ustawiamy w okolicy okien. Dzieci są nieprzewidywalne. Złym pomysłem jest ustawianie mebli bądź dodatków, które ułatwią dziecku dostęp do okien.

Lepiej odpuścić sobie salony w płytkach, zamiast drewna położyć panele (to akurat dla bezpieczeństwa portfela rodziców), zapomnieć na 10 lat o szklanych blatach, które stanowią wielkie zagrożenie dla dziecka, i meblach lakierowanych na wysoki połysk, które z kolei zagrażają poczuciu estetyki rodziców…


Jakie ma Pani rady dla rodziców, którzy chcieliby urządzić mieszkanie tak aby było ono przyjazne i bezpieczne dla dziecka?

Przede wszystkim odłożyć na bok walory estetyczne i zainteresować się przede wszystkim bezpieczeństwem dziecka. Na remonty przyjdzie jeszcze czas. Lepiej odpuścić sobie salony w płytkach, zamiast drewna położyć panele (to akurat dla bezpieczeństwa portfela rodziców), zapomnieć na 10 lat o szklanych blatach, które stanowią wielkie zagrożenie dla dziecka i meblach lakierowanych na wysoki połysk, które z kolei zagrażają poczuciu estetyki rodziców… chyba, że lubią oglądać odciśnięte dziecięce łapki na tych błyszczących taflach. Polecam użycie farb bezpiecznych dla dziecka, najlepiej hydrofobowych. Wejście do kuchni najlepiej będzie zagrodzić bramką i po prostu nie wpuszczać tam dziecka, a w łazience polecam zastosowanie porządnych dywaników antypoślizgowych. Zabezpieczmy okna, klamki, kontakty… i psią miskę :) Bo dzieci ciekawe nowych smaków, potrafią się zainteresować naprawdę wszystkim :)