ak chronić nasze zwierzaki przed pasożytami?

Pierwszy stopień ochrony przed zarażeniem pasożytami to świadomość, że do czegoś takiego może dojść, nie tylko u zwierząt wychodzących, ale również tych, które pozostają w domu. Przed wyjazdami w teren warto zabezpieczyć zwierzę, żeby zanim wejdzie w kontakt z pasożytem, miało barierę ochronną. Szczególnie powinniśmy to robić, kiedy jedziemy w rejony endemiczne występowania różnych groźnych chorób przenoszonych przez pasożyty zewnętrzne takie jak np. kleszcze, komary, itp. Bezwzględnie natomiast powinnyśmy udać się do weterynarza w celu konsultacji pod kątem pasożytów po powrocie z wyjazdu. Zwłaszcza, jeśli wiemy, że pies mógł np. polować, czy w ogóle mieć kontakt z pasożytami w danym środowisku.

Zwalczanie pasożytów – jak sobie z nimi poradzić?

Najpierw taką inwazję trzeba odpowiednio zdiagnozować, najczęściej wykonując badanie kału. W badaniu podstawowym można stwierdzić większość inwazji pasożytów jelitowych.

Jakie są objawy występowania pasożytów u zwierząt?

Musimy powiedzieć, że zarażenie kota pasożytami nie wynika z błędów właściciela, brudu w mieszkaniu, to nie ma z tym nic wspólnego. Zarazić się nimi mogą również zwierzęta, które nie wychodzą z domu, np. za pośrednictwem inwazyjnych form pasożytów, które możemy wnieść do mieszkania na butach, czy jeśli przypadkiem w naszym mieszkaniu pojawi się mysz. Ale to nie jest powód, żeby takiego kota pozbywać się, bo występowanie pasożytów jest w przyrodzie zjawiskiem naturalnym. Objawy zakażenia mogą być bardzo delikatne, np. utrata połysku sierści. To może już oznaczać, że ma miejsce inwazja pasożytów przewodu pokarmowego, która może nie dawać innych objawów, np. w postaci biegunki. Przy poważniejszych inwazjach może się pojawić chudnięcie, niedokrwistość, czasami w odchodach pojawia się śluz czy ślady krwi, wtedy bezwzględnie trzeba udać się do weterynarza.

Choroby, jakimi możemy się zarazić?

Jest takie pojęcie chorób zoonotycznych, czyli odzwierzęcych. W naszej strefie klimatycznej mogą głównie zdarzyć się dwie inwazje, których konsekwencje bywają groźne dla ludzi. Pierwsza z nich to toksokaroza (inwazja larw glist psich), a druga to tęgoryjczyca. Człowiek w tym przypadku nie jest żywicielem właściwym, ale takim, w którego organizmie larwy mogą pozostawać żywe. Z uwagi na zawiłość cyklu życiowego, larwy nie mogą się prawidłowo rozwijać, dlatego nie trafiają do przewodu pokarmowego, z którego łatwo można byłoby się ich pozbyć przy pomocy leków dostępnych w medycynie ludzkiej. Dlatego, niestety, larwy glisty psiej mogą trafić do różnych narządów. Stąd też mówimy o takich jednostkach chorobowych jak np. toksokaroza oczna lub narządowa. Podobnie larwy tęgoryjców psich mogą wędrować w skórze człowieka powodując stany zapalne. Zarażenia te dotykają głównie dzieci oraz osoby z problemami z układem odpornościowym. Najczęstszym źródłem zarażenia jest kontakt z glebą zanieczyszczoną odchodami psów lub kotów, gdzie mogą znajdować się formy inwazyjne pasożytów (jaja, larwy).

Podobnie toksoplazmoza, do której zarażenia dochodzi wskutek zjedzenia inwazyjnych oocyst lub form pasożyta, które mogą znajdować się np. w surowym mięsie. W przypadku toksoplazmozy zagrożeniem nie są bezpośrednio zwierzęta (koty), a raczej ich odchody, w których mogą znajdować się oocysty. Gdy dojdzie do skażenia gleby odchodami kotów, to formy inwazyjne mogą znaleźć się na powierzchni warzyw czy owoców uprawianych w naszych ogródkach. Dlatego, jeśli chcemy mieć pewność, że nie zarazimy się pasożytami, należy bezwzględnie dokładnie myć te produkty przed spożyciem.